Jestem normalny i głosuję na normalnych.
Na wybory:
- prezydenckie
- parlamentarne
pójdę dopiero, kiedy każdy kandydat będzie miał obowiązek przejścia i udokumentowania publicznie:
- badań psychologicznych (jest normalny)
- zda egzamin ze znajomości parlamentaryzmu (coś umie)
- nie był karany (jest uczciwy)
Wielu ludzi musi najpierw przejść badania (min. psychotesty) oraz mieć uprawnienia, aby móc prowadzić służbowe auto, czy wózek widłowy.
Czemu zatem na posła, senatora czy prezydenta, mamy wybierać ludzi bez kompetencji i niezdiagnozowanych?
NORMALNOŚCI !!!